SAPERZY W WALCE Z POWODZIĄ

W ciągu ostatniego okresu czasu w województwie lubuskim, podobnie jak we wcześniejszym okresie w południowej Polsce, oczy wszystkich skierowane były na zagrożenie powodziowe w regionie. W ramach reagowania kryzysowego żołnierze "Czarnej Dywizji" z Żagania, a w tym żołnierze 5. Kresowego batalionu saperów (5.Kbsap) z Krosna Odrzańskiego czynnie uczestniczyli w działaniach związanych z powodzią.

Alarm dla krośnieńskich saperów 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc) nastąpił z chwilą wprowadzenia przez Wojewodę Lubuskiego Panią Helenę Hatkę zagrożenia powodziowego dla nadodrzańskich powiatów. W sztabie 5.Kbsap powołano Zespół Operacyjny (ZO) odpowiedzialny za organizację i koordynację działań związanych z zagrożeniem powodziowym. Przez ZO przechodziły wszystkie informacje związane z zagrożeniem jakie niesie ze sobą woda, tutaj również spływały zapotrzebowania na sprzęt i żołnierzy do pomocy.

W pierwszej kolejności wysłano Pływający Transporter Samobieżny (PTS-M) do gminy Nowa Sól w rejon miejscowości Siedlisko, gdzie żołnierze prowadzili działania polegające na wykorzystaniu PTS-M do przemieszczania się po zalanych terenach, celem dowozu materiałów do umacniania wałów. Walka saperów była ciężka i wyczerpująca, aczkolwiek pomoc jaka została udzielona tamtejszej ludności okazała się na tyle wystarczająca, że udało się uratować wały przeciwpowodziowe w tym rejonie.

Podobne zadanie mieli operatorzy PTS-M oraz dwie grupy po 30 żołnierzy w gminie Maszewo. Tutaj również walka była pełna poświęceń i niejednokrotnie wyrzeczeń. Żołnierze na zamiany umacniali wały, prowadzona była także wycinka krzewów i zarośli jakie znajdowały się na wałach, przez co utrudniony był do nich dostęp aby je umacniać. Walka obronna przed niszczącą siłą płynącej do gminy Maszewo wody trwała nieprzerwanie dzień i noc przez kilka dób, jednakże w ogólnym rozrachunku można powiedzieć, iż zakończyła się powodzeniem.

Krośnieńscy saperzy uczestniczyli ponadto w akcjach w Krośnie Odrzańskim, Osiecznicy oraz Gubinie, gdzie poza umacnianiem wałów i czyszczeniem ich z krzewów i zarośli, mieli do dyspozycji łódź saperską, która służyła do transportu mieszkańców.

W ramach współpracy do przewozu PTS-ów użyto zestawów niskopodwoziowych FAUN wydzielonych z 10. Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa.

Powódź, która była wynikiem niesprzyjających warunków atmosferycznych, pokazała jak ważną częścią społeczności lokalnej są saperzy. To między innymi oni przyczynili się do tego, że nie było większych niż zakładano strat. Potwierdza się przy tym stwierdzenie, że saperzy nie tylko potrzebni są w walce, ale również ważna rolę odgrywają w czacie pokoju, wykorzystując swój specjalistyczny sprzęt do pomocy ludności lokalnej.

 - Pomimo, iż zagrożenie powodziowe w rejonie stacjonowania 5.Kbsap powoli mija, to ciężka saperska służba trwać będzie nadal. Saperzy służyć będą pomocą ludności powiatu krośnieńskiego w likwidacji skutków tegorocznej powodzi- powiedział dowódca krośnieńskich saperów ppłk Krzysztof Pobiedziński.

Tekst: por. Robert Andrzejak
Zdjęcia: archiwum 5.Kbsap

Strona główna  |  Linki  |  Kontakt  |  Napisz do nas