ŻOŁNIERZE WOJSK LĄDOWYCH WALCZĄ Z POWODZIĄ
***

Żołnierze 21 Brygady Strzelców Podhalańskich nieprzerwanie uczestniczą w akcji przeciwpowodziowej prowadzonej na Podkarpaciu.

W dniu 10 czerwca 2010 roku znaczna część sił i środków 21 Brygady Strzelców Podhalańskich biorąca udział w akcji przeciwpowodziowej na terenach objętych powodzią (od 18 czerwca br.) została odwołana. Nadal jednak głównie żołnierze z polsko-ukraińskiego batalionu sił pokojowych z Przemyśla działają na terenie Gorzyc w rejonie Sandomierza. 

Porucznik Grzegorz Niemiec dowódca grupy 21 BSP w Gorzycach wciąż ocenia sytuację, jako ciężką. Zmęczenie daje się we znaki, jednak z satysfakcją opowiada o zakończonej sukcesem obronie prawego wału na rzece Łęg w miejscowości Zaleszany, w której to główny wkład mieli żołnierze. Wysiłek się opłacił. 10 czerwca 2010 roku zgodnie z poleceniami koordynujących akcję "Podhalańczycy" podzieleni na kilka grup wraz z przedstawicielami terenowymi rozpoczęli rozwożenie produktów spożywczych i sanitarnych po domach w miejscowościach Trześ, Sokolniki oraz Zalesie Gorzyckie. Zajęcie to wymaga użycia samochodów terenowo ciężarowych z uwagi na wciąż wysoką stojącą wodę i bardzo rozmoknięty grunt.

W działaniach bierze obecnie udział 58 żołnierzy i dodatkowo również cysterna na wodę oraz zestaw niskopodwoziowy, który działa na rzecz 3 batalionu ratownictwa inżynieryjnego z Niska.

Tekst kpt. Konrad Radzik
Zdjęcia st. szer. Damian Solarz

***

Kiedy do 1 Brygady Pancernej dotarł rozkaz o utworzeniu grup i wysłania ich do pomocy powodzianom, każdy żołnierz brygady przyjął to ze zrozumieniem. Biorąc pod uwagę fakt iż większość stanu osobowego brygady jest w Afganistanie stanowiąc trzon VII zmiany, wystawienie 198 żołnierzy było niemałym wysiłkiem. Trzeba również doliczyć Grupę Operacyjną pracującą w systemie 24-godzinnym. I zapewnić zakwaterowanie dla żołnierzy przybyłych do Warszawy, do walki z powodzią.

Gorzyce to najbardziej wysunięta na południe miejscowość, w której 48 żołnierzy zmagało się z wielką wodą. Annopol, Kępa Gostecka, Puławy, Kozienice to pozostałe miejscowości, w których pancerniacy z Wesołej nieśli pomoc. Przerażeni ogromem zniszczeń i ludzkim nieszczęściem, walczyli z powodzią - tak długo jak długo było trzeba. Ciężko pracowali spotykając się z wdzięcznością ludności cywilnej. Drobne gesty, jak poczęstunek kanapkami czy gorącą kawą przyniesioną przez okolicznych mieszkańców, nabierały tam całkiem innego znaczenia. To symboliczny wyraz podziękowania.

23 maja w niedzielę pełniący obowiązki dowódcy brygady pułkownik Janusz Wiatr odwiedził swoich żołnierzy walczących z powodzią. Był we wszystkich rejonach, w których byli żołnierze 1Brygady Pancernej. Rozmawiał z dowódcami grup i z żołnierzami, starał się wesprzeć chociaż słowem. Pułkownik, jak później powiedział, słysząc pochwały pod adresem żołnierzy z syrenką na rękawie, był naprawdę dumny z ich postawy.

Kiedy pod koniec maja, żołnierze wracali z walki z powodzą, nikt nie przypuszczał, że za parę dni tam wrócą. Wielka woda nie uznaje weekendów i świąt, więc pomimo tak zwanego długiego weekendu trzeba było wrócić do miejsc, które zdążyli już poznać, do ludzi którzy na nowo przeżywali niewyobrażalne dramaty. Pomagali im nie szczędząc sił, wrażliwi na ich los.

10 czerwca mija trzeci tydzień, jak żołnierze z 1 Brygady Pancernej walczą z powodzią. Zmieniło się tylko miejsce - tym razem jest to Rajszew. Ale ludzki wymiar tragedii jest dalej taki sam.

Tekst: kpt Zbigniew Gierczak
Zdjęcia: sierż. Wiesław Cegiełka

 

***

Żołnierze 1 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej nadal walczą z powodzią w Polsce południowo-wschodniej i centralnej.

9 czerwca 2010 roku do akcji przeciwpowodziowej skierowanych zostało 447 żołnierzy 1 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej. Wykonują swoje zadania w następujących miejscowościach: Gorzyce, Wielopole (21 Brygada Strzelców Podhalańskich), Baranów Sandomierski, Sandomierz (3 Brygada Zmechanizowana), Wieliszew (1 batalion zaopatrzenia), Rajszew (1 batalion dowodzenia), Czerwieńsk nad Wisłą (1 batalion rozpoznawczy, 1 pułk artylerii). Dodatkowo w celu ich wsparcia oddelegowano do dyspozycji 1WDZ 104 żołnierzy z 16 Dywizji Zmechanizowanej, którzy walczą z powodzią w Kępie Gosteckiej.

W oczekiwaniu na zadania są następujące siły przydzielone do 1WDZ: 204 żołnierzy z 16 Dywizji Zmechanizowanej i 75 z 2 Brygady Saperów z Kazunia. W odwodzie czeka ogółem 773 żołnierzy z poszczególnych jednostek 1 Dywizji.

Żołnierze wykonują prace związane przede wszystkim z umacnianiem wałów przeciwpowodziowych, ale także zajmują się transportem i wydawaniem pomocy humanitarnej oraz porządkowaniem terenów popowodziowych. Działalność wojska jest bardzo przychylnie odbierana przez lokalne władze, które wiedzą, że żołnierze wkładają dużo pracy i wysiłku w swoją działalność, co skutkuje często utrzymaniem wałów i niedopuszczeniem do zalania przez wodę zagrożonych miejscowości (budynków).

Ponadto w Dowództwie nieprzerwanie działa Stanowisko Dowodzenia i Koordynacji, które zajmuje się koordynacją i monitorowaniem użycia wojska 1 Dywizji Zmechanizowanej.

Tekst: por. Krzysztof Baran
***

Od 18 maja 2010 roku żołnierze 21 Brygady Strzelców Podhalańskich uczestniczą w akcji przeciwpowodziowej prowadzonej na Podkarpaciu. Z początkiem czerwca ruszyły kolejne siły.

21 Brygada Strzelców Podhalańskich (21BSP) utrzymuje siły i środki na wypadek powstania sytuacji kryzysowych związanych z powodzią.18 maja 2010 roku w związku z trudną sytuacją powodziową w województwie podkarpackim  na szczeblu Brygady aktywowana została Grupa Operacyjna, która miała koordynować działania z użyciem żołnierzy i sprzętu 21BSP. Tego samego dnia Brygada otrzymała polecenie użycia sił i środków w związku z sytuacją powodziową w gminie Czermin powiat mielecki. 

Tak zaczęła się akcja przeciwpowodziowa dla żołnierzy 21BSP. W następnych dniach kolejne grupy ruszyły w rejon Sandomierza (miejscowości Złota, Furmany, Gorzyce, Huta Sandomierz) oraz rejon Baranowa Sandomierskiego. Ogółem w maju w czasie akcji prowadzonej wymiennie w terenie przebywało cały czas ponad 200 żołnierzy oraz ok. 20 jednostek sprzętu. Główny wysiłek został skupiony na umacnianiu najbardziej zagrożonych wałów Wisły i Sanu oraz pomocy przy ewakuacji ludności. W miejscach szczególnie trudnych, a takim był i jest nadal rejon Sandomierza (Gorzyce), żołnierze pracowali nieprzerwanie, a jedynie przez kilka dni zredukowano ich liczbę. Ostatnie wydarzenia i nadejście kolejnych fal powodziowych skłoniły wojewodę podkarpackiego do wystąpienia z kolejnymi prośbami o użycie zwiększonej liczby sił i środków. Od 2 czerwca w działaniach uczestniczy ok. 250 żołnierzy. Główne siły skupione zostały w rejonie Sandomierza w miejscowości Gorzyce, gdzie żołnierze pracują przy umacnianiu wałów do dnia dzisiejszego. W działaniach wykorzystywana jest również cysterna na wodę oraz zestaw niskopodwoziowy, który działa na rzecz 3 batalionu ratownictwa inżynieryjnego z Niska. Część sił Brygady skierowano również do wsparcia 25 Brygady Kawalerii Powietrznej w rejonie Nowego Korczyna w województwie świętokrzyskim.

Tekst kpt. Konrad Radzik
Zdjęcia kpr. Krystian KARBOWNIK

***

Od 3 czerwca 2010 roku około 200 żołnierzy i ponad 20 jednostek sprzętowych 3 Brygady Zmechanizowanej Legionów imienia Romualda Traugutta w Lublinie z kompleksów koszarowych w Lublinie, Chełmie i Zamościu ponownie bierze udział w akcji powodziowej w Sandomierzu, Kępie Gosteckiej, Szczucinie, i Baranowie Sandomierskim.

We wczesnych godzinach porannych 3 czerwca Zespół Operacyjny 3 Brygady Zmechanizowanej otrzymał zadanie wydzielenia żołnierzy brygady do udziału w akcji powodziowej na terenie województwa lubelskiego. Jako pierwsza wyruszyła w rejon miejscowości Wilków grupa ponad 80 żołnierzy z 1 batalionu zmechanizowanego
i dywizjonu artylerii samobieżnej w Chełmie pod dowództwem podpułkownika Mariusza Gałęziowskiego. Do grupy tej dołączyło 20 żołnierzy z kompleksu koszarowego Kruczkowskiego w Lublinie (batalion dowodzenia i dywizjon przeciwlotniczy) 3 BZ pod dowództwem kapitana Dariusza Borzęckiego . W następnych dniach w związku z zaistniałą sytuacją powodziową w wielu miejscowościach na terenie Lubelszczyzny, kolejne grupy żołnierzy 3 Brygady zostały skierowane w rejon powodzi.

Obecnie w Kępie Gosteckiej pracuje grupa ponad 100 żołnierzy pod dowództwem podpułkownika Mariusza Gałęziowskiego i kapitana Dominika Zycha, w Sandomierzu z powodzią walczy 60 żołnierzy pod dowództwem kapitana Michała Małyski, a w Baranowie Sandomierskim 20 żołnierzy pod dowództwem kapitana Andrzeja Kulbaki. W Szczucinie natomiast przebywa zestaw niskopodwoziowy IVECO służący do przewozu gąsienicowego średniego transportera pływającego (PTS) w najbardziej potrzebne miejsca. W akcję powodziową zaangażowani są żołnierze ze wszystkich trzech garnizonów, w których stacjonuje 3 Brygada Zmechanizowana. Z garnizonu Lublin w powodzi udział bierze ponad 50 żołnierzy, z garnizonu Chełm około 110, a z Zamościa ponad 30.

7 czerwca w godzinach popołudniowych Zespół Operacyjny 3 Brygady otrzymał zadanie skierowania w rejon powodzi kolejnej grupę ponad 30 żołnierzy brygady. Zadanie to otrzymali dowódcy pododdziałów z Lublina, Chełma i Zamościa. Po dotarciu w nakazany rejon powyższej grupy żołnierzy w akcji powodziowej uczestniczy ponad 200 żołnierzy 3 Brygady Zmechanizowanej Legionów.

Żołnierze 3 Brygady, podobnie jak dwa tygodnie temu podczas pierwszej fali powodziowej, pracują w systemie zmianowym 24 godziny na dobę i podobnie jak wcześniej nikt nie potrafi określić terminu zakończenia prac.

Tekst: kpt. Dariusz DRĄCZKOWSKI
Zdjęcia: por. Piotr WOJEWODA

***

W związku z długotrwałymi opadami deszczu i wystąpieniem drugiej fali powodziowej na Wiśle od 2 czerwca ponad 70 żołnierzy Centrum Szkolenia Na Potrzeby Sił Pokojowych i Centralnej Grupy Wsparcia Współpracy Cywilno- Wojskowej bierze udział w akcji przeciwpowodziowej w rejonie prawobrzeżnej części Sandomierza.

Prawie 300 osób połączyło swe w ysiłki, aby umacniać wały w rejonie huty szkła i osiedla mieszkaniowego przy ulicy Baczyńskiego. Są wśród nich żołnierze z Kielc i Tomaszowa Mazowieckiego, strażacy, pracownicy huty i mieszkańcy Sandomierza. Sytuacja jest bardzo trudna i niebezpieczna. Trwa walka - z czasem i bezwzględną wodą. Poziom wody stale się podnosi.

Do Sandomierza ściągnięto kolejne siły. Przyleciał śmigłowiec, są również dwie amfibie. Śmigłowiec, transportuje półtoratonowe worki z piaskiem do zabezpieczania wału w miejsca niedostępne z ziemi. Tysiące worków z piaskiem przeszło przez ręce żołnierzy, którzy ciężko pracują, zmagają się z czasem, aby uratować wał, oraz największe i w zasadzie jedyne miejsce pracy dla dwóch tysięcy ludzi.

Miejscowa ludność wyraża bardzo dobrą opinię o wojsku. Doceniają ich poświęcenie i ofiarność w służbie społeczeństwu.

Tekst: kpt. Jacek Porabaniec
Zdjęcia: st. chor. Rafał Kurowski

***

Aktualnie prawie 450 żołnierzy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej bierze bezpośredni udział w walce z powodzią, zaś ponad 360 pozostaje w gotowości do natychmiastowego użycia jako odwód Dowódcy 16 DZ do użycia na terenie województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego lub do użycia według decyzji Grupy Reagowania Kryzysowego Wojsk Lądowych.

Bezpośrednio w walce z powodzią borą udział nasi żołnierze, w następujących zgrupowaniach zadaniowych;

  • Zgrupowanie zadaniowe "Chełmno" - Chełmno i okolice - ponad 50 żołnierzy wraz ze sprzętem;
  • Zgrupowanie zadaniowe "Słubice" - grupa zaangażowana w naprawę wałów w gminie Słubice koło Płocka - ponad 200 żołnierzy i wydzielone jednostki sprzętowe;
  • Zgrupowanie zadaniowe "Lublin" - ponad 100 żołnierzy i 13 jednostek sprzętowych zostało przerzuconych w nocy z soboty na niedzielę w okolice Lublina, gdzie walczy bezpośrednio ze skutkami powodzi;
  • Zgrupowanie zadaniowe "Tczew" - wydzielona grupa prawie 150 żołnierzy wraz ze sprzętem, pozostająca do użycia zgodnie z decyzją GRK Wojsk Lądowych;
  • Odwód Dowódcy 16 DZ - pozostający w 8 godzinnej gotowości do użycia na terenie województw pomorskiego i warmińsko-mazurskiego lub zgodnie z decyzją GRK Wojsk Lądowych;
  • 16 Dywizja utrzymuje ponadto w gotowości do użycia siły i środki wojsk chemicznych, wydzielone dodatkowo jako Grupa Zadaniowa Wojsk Chemicznych do prowadzenia odkażania i dezynfekcji po ustąpieniu wód powodziowych w gotowości 24 godzinnej.

Pozostałe siły i środki 16 DZ pozostają w gotowości do użycia, jednocześnie prowadząc programowe szkolenie w jednostkach.

Przedstawiciele Dowództwa Dywizji oraz podległych jednostek utrzymują stały kontakt z centrami kryzysowymi na terenie zarówno Elbląga jak i miast garnizonowych oraz Wojewódzkimi Centrami Zarządzania Kryzysowego. Pełniąca stały dyżur Grupa Operacyjna Dowództwa Dywizji monitoruje na bieżąco sytuację i występujące zagrożenia na terenie w/w województw.

Tekst: mjr Zbigniew TUSZYŃSKI
Strona główna  |  Linki  |  Kontakt  |  Napisz do nas