Przez prawie trzy tygodnie trwało w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Drawsku Pomorskim zgrupowanie pododdziałów rozpoznawczych Wojsk Lądowych. Na poligonie tym nie mogło zabraknąć zwiadowców - spadochroniarzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej.
Jak przystało na żołnierzy jednostek powietrznodesantowych na Drawski poligon zwiadowcy przemieścili się drogą powietrzną - w drugim dniu zgrupowania na zrzutowisko "Jaworze" desantowały się z samolotu CASA C-295 elementy rozpoznawcze Brygady. Skok na spadochronie AD-2000 na wydłużoną stabilizację był pierwszym elementem zadania, które obejmowało także wykonanie kilkukilometrowego marszu w terenie zajętym przez przeciwnika oraz rozpoznanie i zajęcie wskazanego rejonu.
Jednym z pierwszych elementów doskonalonych w czasie szkolenia były zajęcia z rozpoznania i pokonywania przeszkody wodnej. Na miejsce przeprawy wybrano jezioro Trzebuń. Każdy ze zwiadowców musiał nie tylko przepłynąć jezioro w łodzi saperskiej czy tzw. "ełjotce" czyli łodzi jednoosobowej ale także określić wszystkie niezbędne dane, które mają wpływ na wykonanie zadania. Głębokość czy szerokość jeziora a także charakterystyka podejścia do wody i wyjścia z niej - to wszystko musieli określić żołnierze zanim jeszcze wsiedli do łodzi.
Innym szkoleniem jakie zrealizowano w Drawsku Pomorskim były prace minerskie w czasie których zwiadowcy doskonalili umiejętności niszczenia sprzętu i infrastruktury przy pomocy materiałów wybuchowych oraz wykonywaniu ukryć metodą wybuchową.
Jak zwykle dużą uwagę zwrócono na doskonalenie umiejętności wykorzystania przez żołnierzy etatowej broni. Spadochroniarze byli częstymi gośćmi na strzelnicy bez względu na porę ćwicząc strzelania zarówno w dzień jaki i w warunkach ograniczonej widoczności celu. Tym razem sprawdzano też nowy zestaw strzelań sytuacyjnych przygotowany specjalnie z uwzględnieniem specyfiki zadań wykonywanych przez pododdziały rozpoznawcze, który ma być uzupełnieniem obowiązującego programu strzelań.
W czasie rozpoznawczego poligonu nie mogło oczywiście zabraknąć tego co dla każdego zwiadowcy - spadochroniarza jest kluczowe aby skutecznie wykonywać stojące przed nim zadania - umiejętności skrytego przemieszczania się w terenie zajętym przez przeciwnika oraz przetrwania przez dłuższy czas z dala od wojsk własnych. Plan szkolenia wypełniony był więc przez taktyczne marsze o różnej długości wykonywanych zarówno z wykorzystaniem nawigacji satelitarnej jak i przy pomocy najprostszych ale jakże niezawodnych - mapy i busoli. Nie brakowało także zajęć z bytowania w trudnych warunkach, a że deszcz często gościł u zwiadowców to mieli oni okazję wykazać się swoim naprawdę wysokim umiejętnościom. Dużą uwagę przywiązywano do doskonalenia umiejętności wykrywania i obserwacji obiektów, organizacji patroli rozpoznawczych czy posterunku obserwacyjnego w których niezbędna jest umiejętność perfekcyjnej obsługi sprzętu łączności czy radaru pola walki typu MSTAR.
Podsumowaniem szkolenia były zawody użyteczno - bojowe w których wziął udział zespół z 16 batalionu powietrznodesantowego. "Szkolenie poligonowe pokazało bardzo dobre przygotowanie żołnierzy rozpoznania Brygady do wykonywania zadań w każdych warunkach pogodowych i terenowych" podsumował trzytygodniowy pobyt w Drawsku szef sekcji rozpoznawczej Brygady mjr Jarosław Kowalski.
|