"WYKRYWACZ 10"

W dniach od 5 do 15 maja 2010 roku odbywa się ćwiczenie taktyczno-specjalne kompanii rozminowania batalionu wsparcia inżynieryjnego 2 Brygady Saperów pod kryptonimem "Wykrywacz 10" na terenie poligonu w Nowej Dębie. Celem ćwiczenie jest przygotowanie kompanii rozminowania do pełnienia dyżurów w ramach 15 zmiany Sił Odpowiedzi NATO (SON).

Ponad 100 żołnierzy ćwiczy: rzuty granatem, działanie posterunku kontrolnego (check - point), działanie patroli saperskich, rozminowuje teren i trenuje wszystkie elementy zabezpieczenia działań kompanii SON.

Dowódca batalionu podpułkownik Stanisław Oszust, jego zastępca major Robert Kamiński, we współpracy z działającym jako szef sztabu porucznikiem Krzysztofem Odrzywolskim opracowali plan, który zawiera możliwość przeszkolenia żołnierzy i przygotowania ich do działania w każdych praktycznie warunkach, jaki mogą napotkać w przyszłym rejonie działań.

"Zgrupowanie jest jedynie praktycznym sprawdzeniem długiego okresu przygotowania kompanii rozminowania do działania w strukturach SON. Praktycznie ponad 90% szkolenia odbywało się na poligonach i w ośrodkach przykoszarowych"- powiedział podpułkownik Oszust.

Major Kamiński i porucznik Odrzywolski zgodnie stwierdzają: "Staraliśmy się przygotować żołnierzy do działania we wszystkich wariantach zagrożeń i potencjalnych niebezpieczeństw".

Faktycznie, patrząc na plan szkolenia, trudno jest oprzeć się wrażeniu, że po sumiennym jego wykonaniu żołnierze muszą być dobrze przygotowani do wypełnienia zadań i wymogów SON.

Przebywający na ćwiczeniach dowódca Brygady pułkownik Waldemar Zakrzewski określił ćwiczenie jako odpowiadające wymaganiom działania w strukturach SO NATO. "Zawsze najważniejsze dla mnie było i będzie bezpieczeństwo naszych żołnierzy. Według starego, żołnierskiego przekazu: im więcej potu na ćwiczeniach - tym mniej krwi w boju. Ćwiczone tu warianty działania w obliczu różnorakich zagrożeń muszą zaowocować zwiększonym poziomem bezpieczeństwa naszych żołnierzy. Najbardziej mnie cieszy ich zaangażowanie w trakcie ćwiczeń. To rokuje duże zrozumienie dla włożonej tu ciężkiej pracy."

Kiedyś się mówiło: "Żołnierz zmęczony, ale szczęśliwy". Takich chłopaków i jednego rodzynka w postaci sanitariusz starszej szeregowej Wioletty Sukiennik z kompanii rozminowania spotkałem na zgrupowaniu w Nowej Dębie. Może tylko bardziej zmęczonych.

Tekst i zdjęcia: kpt. Andrzej Górka

Strona główna  |  Linki  |  Kontakt  |  Napisz do nas