ZNALEŹLI JUŻ TONY NIEWYBUCHÓW

Jak każdego roku w kwietniu, żołnierze 10 Brygady Kawalerii Pancernej (10BKPanc) oczyszczali świętoszowski poligon. Oczyszczanie to nic innego, jak poszukiwanie w terenie wszelkiego rodzaju niewybuchów i materiałów niebezpiecznych pozostałych po ćwiczeniach, ale również po pobycie oddziałów armii radzieckiej lub po II wojnie światowej.

Poligon wojskowy to zamknięty teren używany do ćwiczeń i manewrów wojskowych, ale również do przeprowadzania testów broni oraz opracowywania i testowania taktyki wojskowej. Nazwa wywodzi się od zamkniętego na potrzeby wojska obszaru, najczęściej w kształcie wielokąta (poligonu) - tyle o poligonie mówi definicja. Jednak, aby można było bezpiecznie z nich korzystać należy je poddawać systematycznemu oczyszczaniu.

Tym razem do oczyszczania zostali wyznaczeni żołnierze z batalionu dowodzenia pod dowództwem ppor. Anny Jagielnickiej oraz instruktorów saperów chor. Daniela Szpotowskiego i kpr. Grzegorza Bielskiego. - Samo oczyszczanie wygląda dość prozaicznie. Żołnierze ustawieni w szpaler obok siebie w równych odstępach przemierzają sektor po sektorze wypatrując znaleziska - niewybuchu. Wiemy, że to ważna czynność, bo przecież spędzamy na tych poligonach całe miesiące biorąc udział w szkoleniu. Od tego zależy nasze i innych bezpieczeństwo. - opisuje ppor. Anna Jagielnicka, dowódca grupy.

Podczas prowadzonych prac żołnierze znaleźli kilkadziesiąt pocisków moździerzowych i innych niewybuchów oraz materiałów niebezpiecznych. Sprawdzono ponad 200 hektarów świętoszowskiego poligonu. Jednak podczas kilkudziesięciu lata odkąd prowadzona jest akcja oczyszczania świętoszowskiego poligonu znaleziono już setki ton niewybuchów.

- Pomimo tego, iż tego rodzaju oczyszczanie robimy dwa razy w roku w kwietniu i październików i czyścimy ten sam sektor poligonu, to za każdym razem znajdujemy pociski nawet z okresu II wojny światowej. Jest to spowodowane warunkami atmosferycznymi, głównie mrozem tzw. przemarzaniem gruntu, który powoduje, że pociski wraz z roztopami przenoszone są z niższych pokładów gleby na zewnątrz . - komentuje mjr Sławomir Osmelak, szef wojsk inżynieryjnych brygady.

Podczas prac związanych z oczyszczaniem żołnierze z "Czarnej Dywizji" współpracowali z pracownikami nadleśnictwa Świętoszów oraz z żołnierzami Komendy Poligonu Dobra nad Kwisą.

Tekst: kpt. Artur Pinkowski
Zdjęcia: 10BKPanc

Strona główna  |  Linki  |  Kontakt  |  Napisz do nas